Nowa Suzuki DR-Z 400. Z tym motocyklem musi być coś nie tak… [VIDEO]

Pancerny i kultowy model w nowej formie. Suzuki DR-Z4S to motocykl idealny dla fanów tras TET.

W skrócie
  • Kultowy model w odświeżonej formie - jak jeździ Suzuki DR-Z4S?
  • Jednocylindrowiec zaskakuje. To idealny kompan tras TET i RATs
  • Wons testuje - dlaczego DR-Z4S nie jest dla normalnych? [VIDEO]

Są takie motocykle, które wyznaczają epokę, i są takie, które po prostu w niej trwają. Niektóre z nich przez lata oferowane były niemal w niezmienionej formie, a mimo tego wciąż były uwielbiane. Do tej drugiej grupy bez dwóch zdań należy kultowa seria DR-Z, czyli motocykl pancerny, prosty i uniwersalny, który na przestrzeni lat doczekał się statusu ikony wśród enduro i supermoto. Po przydługiej przerwie Japończycy postanowili odkurzyć legendę i przywrócić ją na europejskie drogi w dwóch odsłonach – DR-Z4S oraz DR-Z4SM.

Na rynku nie brakuje motocykli, szczególnie dziś, gdy jesteśmy świadkami globalnej ekspansji marek z Chin, o których pamięć znika szybciej, niż trwa jeden sezon. Są również takie, które grubą czcionką zapisały się na kartach motocyklowej historii nie ze względu na astronomiczne osiągi czy ekstrawagancki wygląd, ale dzięki temu, że były po prostu niezawodne, uniwersalne i do bólu proste. DR-Z to zdecydowanie jeden z tych modeli, które od lat dziewięćdziesiątych uchodziły za maksymalnie uniwersalną maszynę do wszystkiego. Nie straszne były mu codzienne dojazdy, upalanie w terenie, a także wyścigi na asfaltowych torach po założeniu kół od supermoto. Po wielu latach Suzuki postanowiło wrócić do korzeni i dać całej tej rodzinie drugą młodość. Po znacznie za długiej nieobecności na europejskim rynku legenda wraca w dwóch wersjach – to powrót, na który czekały całe rzesze motocyklistów na całym świecie.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Zdecydowana część z nich z niecierpliwością oczekiwała zaprezentowania światu najnowszego wcielenia. Jednak spore grono obawiało się, że japońscy inżynierowie wprowadzą zbyt wiele zmian, przez co zatracone zostanie to uwielbiane DNA. Na szczęście producent z Hamamatsu doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że nie zawsze rewolucja przez duże R jest opłacalna. Powrót DR-Z w dwóch wersjach udowadnia, że nie trzeba wymyślać koła na nowo, aby podbić rynek i stworzyć model absolutnie wyjątkowy.

Najważniejsze informacje:

  1. Legendarny dual-sport z Japonii powraca. Panie i panowie poznajcie nowość z Hamamatsu – DR-Z4S.
  2. W ramie drzemie jednocylindrowa jednostka o pojemności 398 cm3, która generuje moc 38 KM.
  3. Motocykl idealny? DR-Z4S nie jest dla normalnych.

Obejrzyj koniecznie! Co jest nie tak w nowej DR-Z?

Zanim przejdziemy do głównego dania, czas na przystawkę w postaci regulacji Unii Europejskiej.
W teorii wskrzeszenie modeli sprzed lat wydaje się bardzo prostym zadaniem. Dziś mamy znacznie lepszą technologię, jeszcze bardziej zaawansowaną elektronikę, a sam proces tworzenia motocykli jest prostszy pod względem opracowywania nowych technologii czy późniejszych testów. Jednak producenci muszą zmierzyć się z potężną liczbą regulacji i obostrzeń. Jeżeli motocykl ma trafić na Stary Kontynent, musi spełnić rygorystyczne normy dotyczące emisji spalin. Suzuki doskonale wiedziało, że wprowadzenie poważnych zmian będzie konieczne, aby dostosować jednostkę napędową i układ wydechowy do normy Euro 5+. Zresztą lista zmian i modyfikacji jest tak potężna, że Japończycy mogliby się pokusić o zastosowanie zupełnie nowych nazw modelowych. Na szczęście nie zostało zmienione to uwielbiane DNA sprzed lat. Legendarny dual-sport Japonii powraca w znacznie bardziej nowoczesnym, ale przy tym kultowym wydaniu.

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Suzuki DR-Z400S
Do enduro, na tor, do miasta, do pracy do wszystkiego – takie właśnie jest Suzuki DR-Z 400S. Wspaniały motocykl, który pod wieloma względami wciąż zostaje bezkonkurencyjny.

Diametralnie zmodernizowana jednostka napędowa na 5+

Chociaż „pięć plus” nie odnosi się bezpośrednio do oceny, którą moglibyśmy wystawić, to przede wszystkim podkreśla, że główne prace inżynierów skupiły się na dostosowaniu silnika właśnie do tej regulacji. Jednostka napędowa to jednocylindrowiec z rozrządem DOHC o pojemności 398 cm3, który zyskał sporo wigoru w najbardziej użytecznym zakresie obrotów. Generuje moc maksymalną 38 KM przy 8000 obr./min oraz moment obrotowy 37 Nm przy 6500 obr./min.

Po tylu latach nieobecności na europejskim rynku i w zmieniających się trendach nie mogło zabraknąć nowego układu wtrysku paliwa, który przede wszystkim znacznie ułatwia rozruch, a dziesięciootworowy wtryskiwacz poprawia wydajność procesu spalania. Z kolei układ wydechowy został wyposażony w dwustopniowy katalizator i sondę lambda. Teraz dwie świece zapłonowe poprawiają osiągi w całym zakresie pracy silnika. Zawory ssące są tytanowe – wszystko po to, aby zredukować masę motocykla i poprawić chłodzenie. Chłodnica sterowana elektronicznie ma średnicę 42 mm, a na liście wyposażenia jest również antyhoppingowe sprzęgło.

Oczywiście przeglądając broszury reklamowe, lista zmian wydaje się potężna. Jednak dla zwykłego motocyklisty wprowadzanie nowych materiałów czy symboliczne poprawki są nieistotne. Liczy się ostateczny efekt w postaci pracy silnika, spalania, a także frajdy z jazdy. Żeby jednak dosadnie pokazać, jak wiele zmieniło się w tym jednocylindrowcu, należy spojrzeć na poniższy rysunek.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Nowy wahacz, nowa rama, nowe zawieszenie. W DR-Z4S i SM wszystko jest nowe

Kiedy po tylu latach zamierzacie na rynek wprowadzić kultowy model w odświeżonej formie, przed wami stoi potężne i bardzo trudne zadanie. O ile łatwo ściągnąć z półek magazynowych podzespoły, to złożenie tego w jedną spójną całość i zadbanie o kultowe DNA nie jest proste. Ci, którzy mieli już okazję jeździć nowym dual-sportem z Hamamatsu, doskonale wiedzą, że wszystkie poczynione zmiany pozytywnie wpłynęły na jazdę. Zwiększona liczba elektroniki kompletnie mu nie przeszkadza, pozwoliła nieco podkręcić osiągi i poprawić kulturę pracy. Z kolei nowe ramy w obu modelach – z dwiema belkami wzmacniającymi w górnej części zamiast jednej – a także nowe wahacze sprawiły, że cała konstrukcja jest znacznie sztywniejsza, co bezpośrednio przełożyło się na poprawę prowadzenia. Koła wykonano ze stali, natomiast tylny stelaż z aluminium.

Jeżeli mówimy o motocyklu terenowym, to oczywiście nie możemy zapomnieć o dobrym zawieszeniu. Dopełnieniem tej zmodernizowanej konstrukcji jest zawias dostarczony przez firmę Kayaba – o skoku 280 mm z przodu i 296 mm z tyłu. Oczywiście jest w pełni regulowany. Zestrojono go tak, aby radził sobie w trudniejszym terenie. Jest miękko, ale nie do przesady, przez co całkiem przyjemna jest także jazda po asfaltowych drogach. Osoby nieco większe muszą jednak liczyć się z tym, że w bardzo trudnym terenie lub przy skokach zawieszenie może dobijać. Te problemy zresztą w japońskich motocyklach są czymś zupełnie normalnym i znane są już od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Pamiętajmy, że pierwotne ustawienia dostrojone są do niewielkich mężczyzn z Kraju Kwitnącej Wiśni, którzy ważą około 70 kg. Statystyczny Europejczyk waży około 85 kg.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Prosty do bólu. Tak sprytnie schowano kultowe DNA

Podobnie jak pierwowzór, tak i nowy DR-Z4S miał być motocyklem prostym, uniwersalnym i pancernym. Fani tego modelu od najnowszego wcielenia nie wymagali nawet drastycznych zmian – bo po pierwsze, znacznie wzrosłaby jego cena, a po drugie, nie byłby już bezawaryjną maszyną, którą można naprawić przy użyciu młotka i klucza płaskiego 10 i 13.

Nie spodziewajcie się zatem, że waszym oczom ukaże się potężny wyświetlacz TFT z milionem funkcji. Jego miejsce zajmuje prosty ciekłokrystaliczny ekran, który zawiera wszystkie najważniejsze informacje. Te oczywiście są mocno okrojone, więc na próżno szukać obrotomierza, portu ładowania USB czy gniazd 12V. Z drugiej strony – z kwestii bezpieczeństwa – na liście wyposażenia znalazł się dwukanałowy ABS, który można wyłączyć całkowicie lub tylko na tylnym kole. Dla wszystkich fanów jazdy w terenie ważne będzie również to, że z lewej strony jest widoczny przycisk, za pomocą którego można to zrobić, więc na szczęście można zapomnieć o przeprawie przez rozbudowane menu.

Na pochwałę zasługuje również system kontroli trakcji, który działa bardzo dobrze i został dostosowany do mocy generowanej przez jednostkę napędową. Działa po to, żeby zapewnić nam bezpieczeństwo, ale przy tym nie jest elektronicznym kagańcem. Do dyspozycji kierowcy są trzy mapy silnika – B i C ograniczają dynamikę oddawania mocy, natomiast mapa A pozwala na korzystanie z pełni dobrodziejstw jednostki napędowej.

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Tani kompan ścieżek RATs i TET. Uprawiaj wszędobylstwo na własny sposób

Do kogo w takim razie skierowana jest DR-Z4S? Przede wszystkim do osób, dla których podróżowanie nie wiąże się z pokonywaniem tras autostradami. To propozycja dla tych, którzy samotnie lub w grupie lubią przemierzać okoliczne ścieżki. Za sprawą wymiarów motocykl jest bardzo precyzyjny w prowadzeniu i wyważony tak, że jego naturalnym środowiskiem są wszystkie drogi, na których nie ma asfaltowej nawierzchni.

Nadal jest bardzo prostą konstrukcją, która potrafi zaskakiwać na każdym kroku. Nie spodoba się natomiast tym, dla których najważniejszy jest pośpiech, a na trzydniowy wyjazd mają raptem kilka godzin. Moc nie powala, brakuje szóstego biegu, a siedzisko jest twarde. Nie jest to motocykl autostradowy w europejskim rozumieniu, a pełnoprawny, solidny jednoślad do uprawiania wszędobylstwa.

Cena: 39 900 zł

Ciąg dalszy poniżej reklamy

Suzuki DR-Z4S 2025 dane techniczne:

Typ silnika 4-suwowy, jednocylindrowy, chłodzony cieczą, rozrząd DOHC
Rozstaw osi 1495 mm
Pojemność skokowa 398 cm³
Prześwit 300 mm
Średnica x skok tłoka 90 mm x 62,6 mm
Wysokość siedziska 920 mm
Masa własna 151 kg
Stopień sprężania 11,1 : 1
Zawieszenie przód Teleskopowe upside-down, sprężyna śrubowa, tłumienie olejowe
Zawieszenie tył Centralny amortyzator, sprężyna śrubowa, tłumienie olejowe
Rozrusznik Elektryczny
Pochylenie/wyprzedzenie 27.5˚ / 109mm
System smarowania Sucha miska olejowa
Hamulce przód Tarcze
Pojemność oleju (przy wmianie) 1,9 l
Hamulce tył Tarcze
Skrzynia biegów 5-stopniowa
Opony Przód 80/100-21M/C 51P, dętkowe
Opony Tył 120/80-18M/C 62P, dętkowe
Zbiornik paliwa 8,7 l
Długość całkowita 2270 mm
Szerokość całkowita 885 mm
Emisja spalin (g/km) (WMTC) 82
Wysokość całkowita 1235 mm
Żużycie paliwa (l/100 km) (WMTC) 3,5


Odkryj więcej z Jednoślad.pl

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Inne publikacje na ten temat:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ciąg dalszy poniżej reklamy
Back to top button